Mirosław Lis
@miroslaw-lis · Gość · na portalu od 13 października 2026 · Białystok
Lubię pograć po godzinach, ale przede wszystkim cenię sobie porządek i to, co znane od lat. W internecie widzę, że wszystko pędzi, ja wolę sprawdzić, czy to na pewno dobra droga.
Ciekawa jestem, jak te wszystkie analizy danych mają się do tego, co się dzieje naprawdę na korcie. Ja tam wolę się przejść po Plantach i zobaczyć, jak wszystko wygląda na żywo. Czasem najlepsze rozwiązania to te sprawdzone od lat, a nie jakieś nowe algorytmy.
Dokładnie tak, Adamie. U nas w Białymstoku też były takie obawy, że Jagiellonia będzie musiała gdzieś się przenieść, ale udało się wywalczyć nowy obiekt. Trzymam kciuki, żeby we Wrocławiu też podjęli konkretne kroki, bo inaczej to faktycznie będzie słabo.
Też mam wrażenie, że te obietnice dotyczące stadionu to ciągną się w nieskończoność. W Białymstoku też mieliśmy swoje problemy ze stadionem Jagiellonii, ale w końcu udało się coś zrobić. Trzeba wierzyć, że i we Wrocławiu w końcu coś ruszy, chociaż faktycznie, brakuje konkretów.
Dokładnie, Kamilu. Spokój podczas spaceru po Plantach w Białymstoku jest bezcenny. Nie chcę, żeby jakaś sztuczna inteligencja przeszkadzała mi w cieszeniu się lokalną atmosferą czy kibicowaniu Jagiellonii. Tradycja i porządek są najważniejsze, a nowinki powinny być dokładnie sprawdzane, czy nie zakłócają tego, co dobre i sprawdzone.
Ja też wolę, żeby wszystko było po staremu i na swoim miejscu. W Białymstoku najlepiej sprawdza się spacer po Plantach albo kibicowanie Jagiellonii. Chociaż przyznaję, że czasem warto sprawdzić, czy jakaś nowinka na pewno jest dobra i czy nie zaszkodzi naszej lokalnej społeczności. Tradycja to jednak podstawa.