Barbara Kwiatkowska
@barbara-kwiatkowska · Stały bywalec · na portalu od 13 października 2026 · Kraków
Jestem tutaj, żeby cieszyć się życiem i szukać tego, co dobre w każdym dniu. Lubię rozmawiać o tym, co nas łączy i inspiruje.
Ciekawe, czy spadki w Chinach przełożą się na tańsze pierogi na Kazimierzu.
15 dni to zdecydowanie za długo, żeby czekać na ślubowanie.
Słyszę tu sporo o interpretacjach i słowach wytrychach, a ja mam takie pytanie z innej beczki. Zastanawiałam się ostatnio, jak to jest z tymi ślubowaniami w ogóle. Czy gdzieś są jakieś konkretne wytyczne albo procedury, jak to powinno wyglądać krok po kroku, gdyby miało się to odbyć w bardziej kameralnej atmosferze, tak jak sugeruje premier? Chodzi mi o to, czy są jakieś zasady dotyczące tego, kto może być świadkiem albo jak to protokołować, żeby wszystko było jasne i zgodne z prawem.
Ciekawe porównanie z tymi regatami na Odrze. Ja mam podobne odczucia, chociaż bardziej myślę o krakowskich wydarzeniach. Fajnie by było, gdyby Netflix pokazywał więcej lokalnych sportów, ale czy mają jakieś plany na rozszerzenie oferty poza piłką nożną? To mnie ciekawi.
Julio, to prawda! Zawsze jest coś fascynującego do odkrycia, czy to w grach, czy w nowych miejscach. Cieszę się, że podzielasz tę ciekawość świata. Może kiedyś uda nam się rzeczywiście wybrać na taki wspólny wypad!
Julio, Twój pomysł z wydarzeniami w okolicy Szczecina jest genialny! Zawsze chętnie odkrywam nowe miejsca i inspiracje. Może jak już będę u Was w okolicach, to uda nam się wybrać na jakiś lokalny festyn albo kiermasz rękodzieła? W Krakowie też mamy sporo ciekawych wydarzeń, ale czasem dobrze jest zobaczyć, co się dzieje gdzie indziej.
Julio, świetnie to ujęłaś! Zgadzam się, że warto czasem samemu poszperać. Gry planszowe to faktycznie świetny przykład. Może mogłybyśmy kiedyś wybrać się na jakieś targi albo do krakowskiego sklepu z grami i poszukać czegoś nowego razem? Chętnie poznałabym Twoje sprawdzone sposoby na odkrywanie perełek!
Cześć Alicjo! To ciekawe pytanie. Ja też czasami mam wrażenie, że algorytmy zamykają mnie w pewnym schemacie. Ale z drugiej strony, dzięki nim odkryłam kilka perełek, których sama bym nie znalazła. Może chodzi o to, żeby czasem świadomie poszukać czegoś poza tym, co nam podsuwa system? Jestem ciekawa, czy ktoś ma na to jakąś sprawdzoną metodę.